O autorze
Joanna Janowicz
Wyróżniona nominacją Człowiek Roku BRIEF w kategorii „Ludzie PR” za komunikację związaną z Fan Zone EURO 2012TM w Poznaniu. Uhonorowana nagrodą specjalną PRoton „TERAZ POLSKA” za zmianę wizerunku Stadionu Narodowego w Warszawie. Za projekty zrealizowane dla EURO Poznań 2012 otrzymała Złote Spinacze i 3 wyróżnienia Związku Firm Public Relations. Autorka audiobooka "Wizerunek w biznesie".

Wspiera kobiety w biznesie. Doradza firmom i osobom w zakresie budowania marki. Prowadzi autorskie szkolenia wizerunkowe i motywacyjne. Na polski rynek wprowadza amerykański brand Taylor Says - dla kobiet pięknych, odważnych i wyjątkowych.

Strateg marki, doradca wizerunkowy i coach.
Zarządza joannajanowicz.com i taylorsays.pl

Grzegorz Kiszluk, Redaktor Naczelny Magazynu BRIEF:
Polecam blog Joanny Janowicz, której różnorodnym aktywnościom marketingowym przyglądam się już od dłuższego czasu. Brief nominował Joannę do nagrody ‪Człowieka‬ ‪Roku‬ ‪PR‬ za komunikację związaną z EURO 2012 w Poznaniu. Jestem przekonany, że takie osoby jak Joanna Janowicz powinny dzielić się swoimi doświadczeniami oraz wiedzą branżową. Pierwszy wpis pokazuje, że w marketingu 4.0 wciąż będzie wiele do powiedzenia o marce firmy i marce personalnej. Trendy się zmieniają. Będę więc czytał z przyjemnością i zainteresowaniem. Życzę powodzenia!

Dziewczyno! Po co Ci celebrowanie sukcesów? No po co?

joannajanowicz.com
joannajanowicz.com
Zadam Ci dwa ważne pytania. Zanim odpowiesz, naprawdę dobrze się zastanów. Kiedy ostatni raz pochwaliłaś sama siebie za coś, co było wyzwaniem, a Ty sobie z tym poradziłaś? No i... kiedy ostatni raz celebrowałaś swój sukces? Pamiętasz kiedy to było i co sobie powiedziałaś? Pamiętasz emocje tej sytuacji? Wkładasz sporo pracy, by budować własne poczucie wartości. Szukasz swoich mocnych stron, zapominasz o słabych, dbasz o piękny wygląd, z natężeniem wystawiasz uszy na komplement, bo przecież w powszechnym przekonaniu, nic tak nie cieszy, jak opinia osoby trzeciej...

A kiedy Ty sama pogratulowałaś sobie? Naprawdę myślisz, że lampka szampana jest bardziej wskazana tylko dlatego, że obchodzisz imieniny?

Jesteś świetna w zwracaniu sobie uwagi i karceniu się kompletnie bez uzasadnienia. Mówisz uderzając się w czoło: „Ale jestem głupia!” Naprawdę? A może po prostu zapomniałaś o 3 rzeczach z listy zakupów? „Wiadomo, jak ja dotknę radia, to się zawsze zepsuje!” Serio? Zawsze? A jeśli nawet, to co? A nie pamiętasz, jak w jednym dniu odniosłaś sukces w negocjacjach, odebrałaś dziecko z przedszkola i zrobiłaś wielkie pranie, bo drugie dziecko wróciło z kolonii? „Wszystko leci mi z rąk, jestem taka niezdarna!” Hmmm, może po prostu jesteś zmęczona? „Schrzaniłam ten projekt, trzeba było zrobić jeszcze jedną analizę!” Ktoś tak jeszcze powiedział, czy to Ty sama zanim ktokolwiek miał szansę ocenić efekt Twojej pracy?

Gdzie popełniasz błąd?

Po pierwsze. Porównujesz się do innych. Po co?
Jesteś wyjątkową wersją siebie. Nie jesteś Sophią Loren ani Magdą Mołek. Po co miałabyś być? Jesteś sobą. Istotne co możesz od nich wziąć, to fakt, że znalazły swój sposób na życie. Znajdź swój.

Po drugie. Karcisz się. Po co?
Jeśli projekt będzie słaby najpewniej i tak poniesiesz konsekwencje – nie dostaniesz premii albo szef nie puści Cię na urlop. Jeśli zgubiłaś klucze, nie mów, że jesteś beznadziejna. I tak czeka Cię sporo zachodu z wymienianiem zamków i nowym kompletem. Spokojnie, to tylko błąd.

Po trzecie. Nie doceniasz swoich dokonań. Dlaczego?
Dostałaś nagrodę najwyżej cenioną w branży? „No tak, ale przecież, co ja takiego zrobiłam” – mówisz. Pochwalił Cię szef z centrali za roczny wynik? „Ach, to trochę przez przypadek, w sumie dopisało mi szczęście, a tak w ogóle to mi się udało”. Naprawdę? Zastanów się, czy sama nie umniejszasz swojej wartości.

Po czwarte. Nie celebrujesz sukcesów. Dlaczego?
Weszłaś do zarządu firmy? I właśnie w związku z tym masz już wielki raport do zrobienia, więc teraz nie masz czasu, a lampkę wina z przyjaciółmi przekładasz na inny czas. A za miesiąc, zapomnisz w natłoku pracy...

Spójrz za siebie. Zobacz gdzie byłaś 5 lat temu i co wtedy sprawiało Ci trudność, a dziś robisz z uśmiechem i satysfakcją. Zobacz jak się zmieniłaś. Jaka dziś jesteś. Kim jesteś. Przypomnij sobie jedną rzecz, która kiedyś spędzała Ci sen z powiek. Jak jest dziś? Doceń to. Przeskoczyłaś swoją starszą wersję siebie!

Pamiętaj, że jeśli spojrzysz na swoje sukcesy z perspektywy obecnej, będą wydawały Ci się małe. Musisz to odwrócić i przyjrzeć się im z perspektywy przed ich osiągnięciem. Prawda, że to zupełnie inne spojrzenie? Pomyśl jak czułaś się przed pierwszą oficjalną prezentacją Twojej firmy, a jak po niej. Przypomnij sobie co czułaś, gdy audytorium biło Ci brawa, kiedy schodziłaś ze sceny. Czy możesz odtworzyć ten stan? Uśmiechałaś się, czy byłaś raczej poruszona? Brawa były głośne, czy ciche? Twoje kroki były pewne? Byłaś spokojna, czy towarzyszyły Ci emocje? Przypomnij sobie ten miły stan i bądź z siebie dumna, to da Ci wiarę w Twoje możliwości.
A teraz dla pewności siebie i pewności, że będziesz się doceniać, zrób proszę zadanie, które pokazuje, jak zmienić perspektywę przeszłości, by zacząć doceniać to, co jest teraz:

1. Wypisz swoje życiowe sukcesy, takie, które dziś uważasz za łatwe, a kiedyś stanowiły dla Ciebie duże wyzwanie.
2. Wróć w myślach do przeszłości tego wydarzenia i kontynuuj, aż zatrzymasz się na chwilkę przed osiągnięciem tamtego celu.
3. Przyjrzyj się temu wydarzeniu z perspektywy gdy jeszcze nie było zrealizowane. Zobacz jego wielkość i przypomnij sobie jak się wtedy czułaś i jakie to było dla Ciebie wyzwanie.
4. Przejdź w myślach przez to wspomnienie i poczuj, że jesteś dumna, tak, jak czułaś zaraz po osiągnięciu celu.
5. Powtórz działanie dla każdego sukcesu, który wypisałaś.
To, co najbardziej wpłynie na Twoje własne poczucie wartości, to umiejętność doceniania siebie przez siebie samą. Powodzenia !

Uściski, Joanna
Trwa ładowanie komentarzy...